Trochę się zawstydziłem kiedy Anna to powiedziała. W końcu to trochę drażliwy temat... Patrzyłem na Anne. Była trochę przygnębiona. Nie wiedziałem co mam zrobić, żeby choć trochę ja pocieszyć. W końcu zrobiłem coś co chyba nie było rozsądne.
Prawą łapą wytarłem jej tą łzę. W tym samym czasie dostrzegła moją bliznę, która jest właśnie na prawej łapie.
-Od czego to?
-Ech... Kiedyś wdałem się w bójkę z przywódcą pewnej watahy... To było jak byłem jeszcze mały, miałem wtedy zaledwie 2 lata. Przeliczyłem swoje możliwości i wtedy prawie straciłem łapę...
<Anna?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz