wtorek, 31 grudnia 2013

Od Shina CD Anna

-Już rok Yuki...
-Aż tyle...
-Przepraszam
-Ja ciebie też, mogłam się ciebie słuchać
-A ja mogłem ciebie pilnować
Chwilę patrzyliśmy na siebie z tęsknotą. W końcu to była moja ukochana bliźniaczka...
-Idź już Shi
Kiedy tylko powiedziała ,,Shi" od razu kolejna łza mi poleciała. Przypomniało mi się jak mnie tak nazywała.
-Żegnaj, Yu - również nazwałem ja tak jak kiedyś
Razem z Anną wyszliśmy w jaskini. Wtedy mi się przypomniało:
-Dzięki, ale wiesz co zrobiłaś?
-Tak, wiem... - przewróciła oczami
-Ale wiesz, możesz tam wchodzić kiedy zechcesz, ale nie podczas zebrań i narad

<Anna?>

Od Kiry CD Anna

-Yuki... Yuki... t-to.. ty.. - wyszeptałam i poleciała mi łza ze szczęścia
-To zostawię was na razie same
Powiedziała Anna i wybiegła z jaskini. Ja jeszcze jakiś czas siedziałam z Yuki w jaskini. Opowiedziałam jej o wszystkim. Byłam szczęśliwa. W końcu poszłam do Anny.
-Dziękuję ci, ale i tak nie ominie cie kara za wejście tam
-Wiem, wiem na co się pisałam
-Brat później coś wymyśli, a na razie ja też chcę ci coś pokazać
Zaprowadziłam ją na  polane. Cała była pokryta śniegiem, ale wybijały się też malutkie kwiatki. Właśnie był zachód słońca.
-Spójrz - powiedziałam wskazując na zachód
Wiedziałam, że Anna jest ślepa, ale też wiedziałam, że to zobaczy.

<Anna?>

Od Anny CD Shin

- No tak. Teraz będę go gonić, bo jako dobry wilk nie zostawie go sama- pomyślałam i ruszyłam za nim- Czekaj!- krzyknęłam, ale wilk nadal biegł. Ja pobiegłam na skróty i po chwili byłam przed nim- Stój!- krzyknęłam bardzo głośno
- Zostaw mnie
- Chcę ci pomóc
- Nikt już nie pomoże
- Kira też tak mówiła, ale jej pomogłam. No chodź- złapałam go za łapę i pociągnęłam do jaskini alf, bet i gam
- Wyjdć stąd! Ty tu nie możesz!- krzyknął
- Kiedyś mogłam. Mieszkałąm tu więc wiem coś czego wy nie wiecie. Pociągnęłam go do jaskini- Stań tu- powiedziałam do niego. On tam stanął, a ja zrobiłam to samo co zrobiłam dla Kiry. Przywołałam moją przyjaciółkę, a także jego siostrę. Shin stał jak wryty, a jedna łezka spłynęła mu po pysku

<Shin?>

Od Anny CD Kira

- Dzięki, ale co się dzieje, może mogę ci pomóc i twojemy bratu też- powiedziałam
- Nikt już nie może pomóc
- No dobra jak nie chcesz mówić to nie mów- przutuliłam ją na pocieszenie. Potem dodałam
- Ale jeśli ona nie żyje, to chodź ze mną- chwyciłam ją za łapę i pociągnęłam do jaskini gdzie mogły być tylko alfy, bety i gammy
- Nie możesz tutaj- powiedziała Kira
- Wiem, ale kiedyś tu mieszkałam i wiem coś czego wy nie wiecie- zaiągnęłam ją największego drzewa w tej jaskini. Było ogromne i stało w środku.
- Poczekaj tu- powiedziałam Kirze. Skupiłam się. Stanęłam na tylnych łapach, a przednie podniosłam. Zaczęłam coś mruczeć niezrozumiale dla Kiry, ale dla mnie to było zaklęcie. Wten otowrzyłam oczy, a z drzewa wylatuwał niebieski pył. Wtedy pojawiła się moja przyjaciółka, a także siostra Kiry, Shina i Commy.

<Kira?>

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Od Kiry CD Anna

-Dziękuję ci
Powiedziałam to z łzami na oczach kiedy wadera wychodziła
-Bardzo... bardzo dziękuję - rozpłakałam się, ale po cichu
Anna chyba poczuła się trochę winna, bo ponownie do mnie przyszła
-O co chodzi?
-Yuki... tęsknię za tobą - wyszeptałam
-Yuki? Shin coś mi mówił, to była twoja siostra..
Przytaknęłam głową. Anna podeszła jeszcze bliżej i mnie przytuliła.
-Nie płacz - poprosiła
Jak tu zignorować taka prośbę? Wytarłam oczy.
-Dziękuję ci, jesteś miła...

<Anna?>

Od Shina CD Anna

Popatrzyłem trochę dziwnie na waderę. Przyjrzałem się jej oczom.
-Ale przecież nic nie jest z twoimi oczami
-Widzisz... To trochę długa historia...
-Skoro nie chcesz opowiadać to nie musisz - westchnąłem
-Wiem
-A właśnie, Kira mówiła mi, że pokazałaś jej jakieś miejsce. Ciągle tam przesiaduje i jest bardziej cicha niż zwykle. Co to za miejsce?
Wadera zaprowadziła mnie to cudnego miejsca. Po chwili coś sobie przypomniałem.
-Niemożliwe - wyszeptałem
-O co chodzi?
-Nie.. Nieważne..
Spuściłem głowę i zachciało mi się płakać. Nawet jedna łza mi poleciała.
-Co się stało? Twój umysł jest zablokowany, powiedz
-Po prostu... Mieliśmy jeszcze jedna siostrę, ona właśnie w identycznym miejscu.. - poleciała mi kolejna łza
-Oh, przykro mi
-To była moja wina... - powiedziałem tak cicho, że chyba sam tego nie słyszałem - To była moja wina! - tym razem wrzasnąłem na cały las i popędziłem w kierunku gór
Anna pobiegła za mną.

<Anna?>

Od Anny CD Kira

- Pięknie tu- powiedziałam do wadery, która właśnie wstała
- Racja
- Kira, ja już wracam i daje tobie ten kryształek. Ja znam jeszcze wiele takich pięknych miejsc- powiedziałam i ruszyłam w stronę wyjścia.

<Kira?>

Od Anny CD Shin

- Shin, chciałam ci powiedzieć, że trochę o tobie wiem, ja wyczuwam to. Myślisz, że ja widzę oczami?- powiedziałam
- A nie widzisz?
- Nie. Jak byłam mniejsza jeden wilk wydłubał mi oczy
- To jak ty teraz… no wiesz
- Łapami. Widzę łapami, dzięki magii, ale tylko udaje, że widzę oczami- powiedziałam

<Shin?>

Od Shina - Uparta

Stałem przed Anną.
-Jakbym dał ci odejść siostra by mnie zabiła
-I? - powiedziała znudzona wadera
-Przepraszam cię
-Ale tak po prostu?
-Tak?
-Ale nie powinieneś... nie wiem... denerwować się, że odchodzę?
-Ech - westchnąłem - Jeszcze nic o mnie nie wiesz...
Wadera patrzyła na mnie dosyć dziwnie.
-Ok, to pa, idę na polowanie
Wadera śledziła mnie wzrokiem. Jakieś parę godzin później gdy wracałem do siostry i brata znowu na nią wpadłem.
-Hey
-Cześć

<Anna?>

Od Kiry - Przyjaciółka?

Rozejrzałam się dookoła. Było tu mrocznie i przytulnie.
-Ładnie tu
Powiedziałam i położyłam się na moście. Spojrzałam w wodę. Widziałam tysiące gwiazd. Uśmiechnęłam się.
-Cieszę się, że ci się podoba
Tez się uśmiechnęła i usiadła obok mnie.
-Czemu to zrobiłaś?
-Co zrobiłam?! - zaniepokoiła się wadera
-Siadłaś obok mnie
-Oh.. Przeszkadza ci to? Już sobie idę
-Nie powiedziałam, że to mi się nie podoba, jesteś miła
Popatrzyłam na nią sennymi oczami. Potem położyłam łeb na łapach i zasnęłam. Kiedy się obudziłam Anna siedziała obok mnie i patrzyła w gwiazdy.

<Anna?>

Od Anny - Chyba wróg

Gdy się obudziłam poszłam do lasu na polowanie. Tam upolowałam pysznego dzika. Zaczęłam go jeść. Nagle zobaczyłam czarnego wilka. To ten którego zamroziłam. Postanowiłam go przeprosić. Podeszłam do niego
- Witaj, ty chyba jesteś Shin- powiedziałam
- Tak- odrzedł
- Chciałam cię przeprosić za to, że cię zamroziłam
- Ok- powiedział. Czekałam, aż on mnie przeprosi za to, że mnie zaatakował
- A ty mnie nie przeprosisz?
- Za co?- zapytał zdziwiony
- A może za to, że mnie zaatakowałeś- powiedziałam z ironią w głosie
- To twoja wina- wilk wstał
- Czemu?
- Bo cię nie znałem i byłaś dla mnie obca i myślałem, że chcesz nas zaatakować
- Gdybym chciała zaatakować to na pewno nie całą trójkę. Bym was eliminowała po koleji, ale nie jestem, aż taka zła jak ty- wtedy zaczęliśmy się kłócić. W końcu powiedziałam
- Jeśli masz się ze mną kłócić to ja chyba odejde, bo chyba nie chcesz żebym była w tej watasze- wtedy się odwróciłam i ruszyłam w las. Przed lasem Shin mnie zatrzymał.
- Czego?- zapytałam ponuro- Nie chcę kłótni, więc mnie zostaw- basior jednak stanął przede mną

<Shin?>

Od Anny - Czarne Miejsce

Wyszłam z jaskini do wodopoju. Szłam między drzewami i słuchałam porannego śpiewu ptaków. Doszłam w końcu na miejsce. Podeszłam do wodopoju i zaczęłam pić. Nagle zobaczyłam wadere siedzącą w cieniu. Podeszłam do niej. Gdy byłam obok niej powiedziałam:
- Hej Kira- wadera popatrzyła się na mnie. Jak widać lubiła ciemność- Co taka ponura?- usiadłam obok niej
- Nic- powiedziała krótko. Wtem przypomniałam sobie piękne miejsce. Tam zawsze było ciemno, ale za to pięknie.
- Chodź coś xi pokażę- złapałam wadere za łapę i ją zabrałam do tego miesjca. Szliśmy przez pewien las, potem przez rzekę. Wyciągnęłam mój naszyjnik z kryształkiem i jej podałam.
- Wsać to do tej dziupli- wadera to zrobiła, a drzewa się odsunęły. Ja zabrałam kryształek i weszliśmy tak. Było ciemno, ale było też wszystko widać dzięki księżycowi
- Ja tu zawsze przychodzę, gdy jest mi smutno. Zawsze jest tu ciemno i samotnie. Teraz jeśli chcesz może to być teraz twoje miejsce- gdy to mówiłam podałam jej naszyjnik z kryształem. Według mnie było tu pięknie. Mały strumyk i most, drzewa i piękne niebo z gwiazdami i księżycem i to na zawsze. Byłam ciekawa opini Kiry

<Kira?>

Od Anny - Jak dołączyłam


Ehh... nie chcę tego opowiadać, bo tto za długie... Zacznę od spotkania. A więc... Błąkałam się po lesie w poszukiwaniu schronienia. Nagle zobaczyłam jakiegoś wilka, a nawet trzy. Podeszłam do nich. Jeden skoczył na mnie. Był cały czarny. Nie wiedziałam co to miłość, bo to poczułam. Odrzuciłam go od siebie.
- Uspokuj się!- krzyknęłam i czarami zamroziłam, bo chciał na mnie skoczyć- Jezu! Jaki agresywny! Chyba źle trafiłam, żeby znależć watahę- odwróciłam się i odmroziłam go.
- Szukasz watahy?- zapytałam wadera. Ona też była czarna, ale też nie wiedziała co to miłość. Wszystkie wilki były spokrewnione, bo czułam ich krew i była taka sama. To było chyba rodzeństwo. Obok nich stał niebiesko-biały wilk. Był ładny i chyba wiedział co to miłość
- Tak- odpowiedziałam po namyśle. Jeśli mają watahę to chyba mnie zaproszą, ale po tym co się stało, to nie wiem czy się zgodzę. Oni popatrzyli po sobie. Wilk którego zamroziłam leżał na ziemi i się podniosł. Wadera patrzyła na niego i do niego podeszła. Szepnęła coś do ucha niebieskiego basiora. Wilk ten do mnie podszedł.
 
<Comma?>

Nowe wadery!

https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg75HGZAO7sw1CPNrvthHSunBohCAQkbKlNldxpk0zCMKZt6VAiMY2wtPsnv2whnLyMqyg4lbX2z_4jjejCj4eZGUvELv9NiGyVRqBb7cHRngkFKMvOGBpHcTod5_sF4FokuEVAvR9RCi4/s400/33041ac1b454c362444fb7a0da8c3ecb-d356m59.png
Raiven

http://oi33.tinypic.com/2llbn6f.jpg
Operah

https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiOH7Ip5-3XsipM5UdZAqfIGIesppS8pXuLK9A5F-lOSSmmiNOfKbqycZxrkCk8sF1lySF-1NrFyOSNf13Zn2tN-HfXZgVYqOTYXatV5ttn6JFGGwe9iZCbKmpLY4fFpzzQvXAn0tEenvs/s320/Teru.png
Anna