Złapałyśmy parę zajęcy. Wzięłyśmy się za jedzenie.
-Mmm.. pyszne - zachwucałam się
-To prawda... - przełknęła kęs - ...te są nadzwyczaj smaczne
Tak wychwalają nasze śniadanie dużo sobie poopowiadałyśmy
-Anna, jak to było, że jesteś boginią?
-A.. wiesz... to długa historia...
-Opowiedz, mamy czas - zaśmiałam się
<Anna?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz