- Dzięki- powiedziałam, podeszłam do niego i dałam mu budzi. Uśmiechnęłam się i powiedziałam:
- To ja idę do swojej jaskini- basior stał nieruchomo, a ja poszłam. Dla
mnie to nie było nic dziwnego. Zawsze dawałam buziaka moim kolegom
basiorom. Prawie wszyscy też tak reagowali. A więc tak… Ja wróciłam do
swojej jaskini. Leżałam sobie patrząc w sufit i o niczym nie myślałam.
Miałam czyste myśli. Nagle ktoś do mnie zapukał. To był Shin.
<Shin?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz