- A jakie dawne?- zapytał
- Rodzina, przyjaciele, po prostu wspomnienia.
- A mogę wiedzieć no… jakie?- zapytał nieśmiało
- Wspólne chwilę z moją watahą, ale potem zginęli przez wodę. Gdy poszli
pływać, ja zostałam no brzegu z moim partnerem Raymond’em. Wszystkich
nagle pochłonęła woda. Nie mogli wyjść na powierzchnie. Nawet magowie
wody. Raymond chciał ich ratować, więc wskoczył do wody, lecz już się
nie wynurzył. Od tamtego czasu nie pływam, bo się boje- gdy to
powiedziałam uroniłam jedną łzę.
<Shin?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz