Anna ruszyła w stronę lasu. Oczywiście popędziłem za nią. Natrafiliśmy na ogromne stado. Zaczailiśmy się w krzakach. ja od północy, a Anna od południa. Anna zaczęła wyliczać łapami.
-Raz
-Dwa
-Trzy
Ruszyliśmy od razu na całe stado jeleni i saren. Ja na moje prawo, a Anna na moje lewo - tak jak wcześniej ustalaliśmy. Ja zabiłem przywódcę stada i jakąś inną sarnę, a Anna dwa jelenie i jedno młode. Uznaliśmy, że więcej nie potrzeba. Jedzenia idealnie starczyło. Wracaliśmy do naszych jaskiń.
<Anna?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz