Gdy się obudziłam poszłam do lasu na polowanie. Tam upolowałam pysznego
dzika. Zaczęłam go jeść. Nagle zobaczyłam czarnego wilka. To ten którego
zamroziłam. Postanowiłam go przeprosić. Podeszłam do niego
- Witaj, ty chyba jesteś Shin- powiedziałam
- Tak- odrzedł
- Chciałam cię przeprosić za to, że cię zamroziłam
- Ok- powiedział. Czekałam, aż on mnie przeprosi za to, że mnie zaatakował
- A ty mnie nie przeprosisz?
- Za co?- zapytał zdziwiony
- A może za to, że mnie zaatakowałeś- powiedziałam z ironią w głosie
- To twoja wina- wilk wstał
- Czemu?
- Bo cię nie znałem i byłaś dla mnie obca i myślałem, że chcesz nas zaatakować
- Gdybym chciała zaatakować to na pewno nie całą trójkę. Bym was
eliminowała po koleji, ale nie jestem, aż taka zła jak ty- wtedy
zaczęliśmy się kłócić. W końcu powiedziałam
- Jeśli masz się ze mną kłócić to ja chyba odejde, bo chyba nie chcesz
żebym była w tej watasze- wtedy się odwróciłam i ruszyłam w las. Przed
lasem Shin mnie zatrzymał.
- Czego?- zapytałam ponuro- Nie chcę kłótni, więc mnie zostaw- basior jednak stanął przede mną
<Shin?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz