poniedziałek, 30 grudnia 2013

Od Anny - Chyba wróg

Gdy się obudziłam poszłam do lasu na polowanie. Tam upolowałam pysznego dzika. Zaczęłam go jeść. Nagle zobaczyłam czarnego wilka. To ten którego zamroziłam. Postanowiłam go przeprosić. Podeszłam do niego
- Witaj, ty chyba jesteś Shin- powiedziałam
- Tak- odrzedł
- Chciałam cię przeprosić za to, że cię zamroziłam
- Ok- powiedział. Czekałam, aż on mnie przeprosi za to, że mnie zaatakował
- A ty mnie nie przeprosisz?
- Za co?- zapytał zdziwiony
- A może za to, że mnie zaatakowałeś- powiedziałam z ironią w głosie
- To twoja wina- wilk wstał
- Czemu?
- Bo cię nie znałem i byłaś dla mnie obca i myślałem, że chcesz nas zaatakować
- Gdybym chciała zaatakować to na pewno nie całą trójkę. Bym was eliminowała po koleji, ale nie jestem, aż taka zła jak ty- wtedy zaczęliśmy się kłócić. W końcu powiedziałam
- Jeśli masz się ze mną kłócić to ja chyba odejde, bo chyba nie chcesz żebym była w tej watasze- wtedy się odwróciłam i ruszyłam w las. Przed lasem Shin mnie zatrzymał.
- Czego?- zapytałam ponuro- Nie chcę kłótni, więc mnie zostaw- basior jednak stanął przede mną

<Shin?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz